Warsztaty

Moja przygoda z rysowaniem zaczęła się „na poważnie” kiedy miałam 13 lat. Rysowałam już wcześniej, ale to właśnie wtedy poczułam, że tak chciałabym żyć. Tworzyć swój własny świat i zapraszać do niego innych ludzi. Miałam takie silne przeczucie, że to będzie moje całe życie. Czułam też, że będzie ciężko. Nie było wtedy Facebooka, instagrama. Żeby oglądać sztukę chodziłam do biblioteki i szukałam inspiracji w książkach dla dzieci. Największą rozrywką i analogowym pinterestem był dla mnie empik w którym czas się zatrzymywał a ja szukałam nowości i pięknych ilustracji. Nie mieliśmy za dużo pieniędzy więc nie dostawałam kieszonkowego. Ale moja mama od zawsze miała miliony kreatywnych pomysłów. I własnie jeden z nich mnie zainspirował, do stworzenia własnego szkicownika – pamiętnika. Mojego pierwszego zeszytu na dziewczęce smutki.

A trochę tych smutków wówczas było, bo co szkolny semestr moje serce wybierało nowy obiekt do masochistycznego torturowania. Kupowałam zeszyty i sama je oklejałam papierem, tapetą, czym popadnie. W środku rysowałam i ilustrowałam teksty smutnych piosenek o miłości. Znaczenie później zaczęłam kupować ryzy papieru do drukarek, cięłam, szyłam, kleiłam i od podstaw tworzyłam swoje małe światy zamknięte w tych zeszytach. 

Później, jak to w bajkach bywa, było mnie juz stać na przeróżne szkicowniki. Jednak zrobienie swojego własnego od podstaw i oklejenie go, zaprojektowanie okładki i myślenie w trakcie jakie magiczne rzeczy będę w nim pisać i rysować, to niezwykła wartość terapeutyczna. 

Wierzę w moc pisania i rysowania. Dlatego chciałam, żeby każda z nas mogła stworzyć swój własny pamiętnik w dziewczęcej atmosferze, pełnej wrażliwości i czułości. 

 

WIĘCEJ INFORMACJI WKRÓTCE!

Processed with VSCO with m5 preset