Sztuka budowania.

Jeśli chodzi o sztukę budowania, to jestem w tym totalnie zielona.

Budowanie relacji, to coś czego powinno nas się uczyć od przedszkola a nie tylko zdawać się na magiczny dziecięcy instynkt.

Budowanie związku, to sztuka zgapiania – od rodziców.

A co jeśli nie masz takiego przykładu?

A co jeśli w każdych nowych relacjach czujesz się jak wypłosz i jedyne na co masz ochotę, to to, żeby już było po wszystkim. Bo jest za dobrze.

Bo boisz się odezwać ze strachu a paradoksalnie ze stresu gadasz głupoty, których potem nie pamiętasz?

Bez sensu.

Czekasz na Kosmos a kiedy przychodzi, z doświadczonego i wspaniałego Astronauty zamieniasz się w głupka, który wie jedynie, że Słońce świeci.

 

 

file_009

Ktoś mi kiedyś powiedział, że jestem trudna.

No trudno, chyba miał rację.

 

 

file_008

I tym oto wywodem powitałam Marzec.

Snuję wizje siebie i psa na górskich szlakach.

Siebie i psa w lesie.

Siebie i psa w pociągu.

Siebie i psa….

i ewentualnie dobrą czekoladę w tle.

 

file_007

 

file_005

 

file_003-2

 

file_004

Zastanawiałam się czy jakoś podsumowywać luty. Ale to był najgorszy miesiąc mojego życia.

Więc pomińmy to ilością wlanego w siebie wina, tańców w piżamie w Muminki i gadania do lustra.

A to wszystko średnio raz w tygodniu.

A ja tu po prostu chcę

od nowa uczyć się rozmawiać

nie bać się

przespać całą noc bezpiecznie

zjeść na śniadanie francuskie tosty z cynamonem

pić kawę na balkonie

przejść całą kosmiczną trasę z Korą w Izerach

kupić nowe baleriny

wrócić do tańca tak na serio, na całego a nie boso w pokoju w środku nocy

upiec komuś ciasto czekoladowe…z miłością

rozmrozić się od środka, bo nadchodzi wiosna a w sercu mroźna zima

i kiedy już coś kiełkuję

to

wpuszczam w samą siebie

mrok.

Uczę się

wpuszczać Słońce.

A to bardzo trudne bez dobrych okularów i magazynem pełnym strachu.

file_006

 

file_000

 

file_001

 

Lola

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *