Droga Mleczna.

Czuję, że dawno temu w Galaktyce ktoś mi już zaplanował wszystko od razu.

Bez taryfy ulgowej. Moją własną Drogę Mleczną. Bo to jest tak, że nawet jak jest ciężko i szaro, to gdzieś z pomiędzy mgły wydobywa się brokat.

Gwiezdny pył.

I możesz się obrazić i wrócić na Ziemię.

Albo dzielnie płynąć w Kosmosie bo przecież tu jest tak pięknie, nawet jak nie jest pięknie bo to znaczy, że będzie pięknie.

I nie wiem czego nie mogę doczekać się bardziej.

Nowej muzyki.

Nowego zapachu do zapamiętania.

Głosu do słuchania.

Nowych rozmów do rana.

Nie wiem, bo narazie szukam mapy w tym Kosmosie i jest pięknie tak jak jest.

Pusto.

Cicho.

Bezpiecznie.

Wróciłam do pisania. Ze snu wyrywają mnie słowa i jak robot sięgam po telefon i zapisuje, żeby nie zapomnieć, że nocami czuję bardziej.

 

img_2328

img_2326

img_2287

img_2281

 

 

Lola.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *