• Panna Lola pisze

    Lola & Cynamon – fragmenty.

    Cześć i czołem! Dzisiaj w taki zwykły wtorek postanowiłam udostępnić wam kilka fragmentów mojej książki. Chciałam, żebyście poczuli klimat. Tak po prostu. Chwilowo mam kryzys w związku z jej pisaniem ale wierzę, że będzie dobrze. Wkrótce minie rok jak postanowiłam spełnić swoje marzenia i zamieszkałam tutaj, w moim własnym Nadmorzem. Teraz leżę w łóżku i przez otwarte okno wpada mi tu zapach morza i szum fal. Nieustannie moje życie mi pokazuje, że wszystko mnie prowadziło jak dotąd do tego, żeby „Lola i Cynamon” urodziła się kiedyś w grudniu 2012 roku w mojej głowie. Leżałam wtedy w wannie i zaczęłam być nieszczęśliwa w swojej miłości. Czułam jak coś we mnie umiera.…

  • Panna Lola pisze,  Życie i cynamon

    Droga Mleczna.

    Czuję, że dawno temu w Galaktyce ktoś mi już zaplanował wszystko od razu. Bez taryfy ulgowej. Moją własną Drogę Mleczną. Bo to jest tak, że nawet jak jest ciężko i szaro, to gdzieś z pomiędzy mgły wydobywa się brokat. Gwiezdny pył. I możesz się obrazić i wrócić na Ziemię. Albo dzielnie płynąć w Kosmosie bo przecież tu jest tak pięknie, nawet jak nie jest pięknie bo to znaczy, że będzie pięknie. I nie wiem czego nie mogę doczekać się bardziej. Nowej muzyki. Nowego zapachu do zapamiętania. Głosu do słuchania. Nowych rozmów do rana. Nie wiem, bo narazie szukam mapy w tym Kosmosie i jest pięknie tak jak jest. Pusto. Cicho.…

  • Panna Lola pisze,  Panna Lola rysuje,  Życie i cynamon

    Blogmas N.2 – Pierwszy poniedziałek grudnia.

    Cześć i czołem, Dzisiaj we Wrocławiu -6 stopni i Dziadek Mróz przyszedł niespodziewanie posypując wszystko mgłą i brokatem. Grudzień nieodmiennie kojarzy mi się z podsumowaniem ubiegłych miesięcy, piciem herbatki i szykowaniem się na nowe wyzwania w Nowym Roku. Pierwszy raz od bardzo dawna czuję, że wszystkie cele, które sobie postawiłam uda mi się zrealizować. Czuję wielką motywację i motylki w brzuchu. No właśnie, te motylki. Zapowiadałam na Instagramie pewną niespodziankę, związaną z pierwszym poniedziałkiem grudnia. Bo widzicie, cztery lata temu pewnego zimowego wieczora byłam bardzo smutna i leżałam w wannie. Zastanawiałam się, jak zmienić swoje życie na lepsze i co mogę robić lepiej. A czego lepiej już nie robić. No…

  • Panna Lola pisze,  Panna Lola rysuje

    Klara & Stefan

      Stefan. Stefan był chłopcem znikąd. Ubierał się na czarno i słuchał muzyki klasycznej. Blond włosy zaczesywał do tyłu i palił cienkie papierosy. Pachniał wanilią, lasem i pomarańczowym tytoniem. Wynajmował starą kawalerkę na poddaszu i nie lubił jeździć stuletnią windą w secesyjne wzory bo zawsze zacinała się na trzecim piętrze. Kawalerka była na siódmym, więc średnio raz w tygodniu rzucał palenie kiedy łapał zadyszkę taszcząc w papierowej torbie, zapas białego wina na nocne maratony oglądania gwiazd. W zasadzie to nie był chłopcem. Był gdzieś pomiędzy. Bardzo chciał latać i wierzył w cuda, jednak wszystkie jego byłe kobiety jednogłośnie, za każdym razem odchodząc rzucały przez ramię – dorośnij Piotrusiu Panie. I…

  • Panna Lola pisze,  Życie i cynamon

    Co mi dała Jesień.

    Jesień: Cynamon świece lawendowe ciasto z jabłkami mydło korzenne zapach kawy randki w IKEA przeprowadzka Jego ramiona jeszcze niespokojne sny stare filmy o miłości niekończący się deadline wystawy litry wypitego wina jeden ‚zgon’ po grzańcu litry zielonej herbaty zapach świeżego prania gotowanie dla Niego ‚odkąd Cię poznałam chodzę w sukienkach’ nowa muzyka Beksińscy pudrowy róż brokatowe taśmy mój własny jednorożec długie rozmowy. L.