• Rzecz o dzikości.

    Teraz tak myślę, że to ponad pół roku bycia samej wyszło mi na coś dobrego. Nauczyłam się kochać samą siebie i patrzeć na siebie inaczej. Podjęłam ważne życiowe decyzje i z utęsknieniem czekam na jesień pachnącą cynamonem i tym czymś w powietrzu. Mam w sobie odwagę, do mówienia i myślenia tak jak chcę. Ale najważniejsze, że nagle nastała dzikość. Co każe Ci iść o drugiej rano nad morze, śpiewać w leśnej alejce piosenki Kaliny Jędrusik, dotykać drzew i zachwycać się czystym powietrzem. Coś tu się obudziło. Nauczyłam się, że trzeba się wspierać a nie być przeciwko sobie. Że lepiej być sama ze sobą niż z kimś na kogo patrzę bez…