• Nadmorzem.

    Długo zastanawiałam się jak napisać i czy powinnam dalej pisać, to wszystko co czuję. Ale postanowiłam, że skoro dzisiaj zaczynam od nowa, to muszę dać sobie szansę na to, żeby zacząć od nowa na każdej swojej płaszczyźnie. Myślałam ostatnio, co może być przepisem na moje szczęście. Za dużo we mnie było niepewności i strachu. Nie wiedziałam gdzie iść. Uciekałam od ważnych ludzi, czasami bezpowrotnie. Zaczęłam od początku. Postanowiłam przypomnieć sobie siebie samą sprzed pięciu lat – dobrze, że zaczęłam już wtedy ‚instagramować’ wszystko – mogłam sprawdzić samą siebie tak jakbym czytała pamiętnik. Pięć lat temu zaczęłam pisać „Lolę i Cynamon” – wymyśliłam tę historię leżąc w wannie, pewnego zimowego wieczoru.…

  • bezsenność.

    Od kilkunastu lat nie lubiłam Maja. Kojarzył mi się z uciekaniem i nagłym nowym życiem. I teraz proszę, robię to samo. Nie mam trzynastu lat a prawie dwadzieścia pięć. Nie drżę już nocami ze strachu, a tulę się do chrapiącego psa. Nie boję się. A nie, przepraszam. Boję się. Można mieć wszystko. Poczucie bezpieczeństwa, plecy do tulenia się w nocy. Nocne zakupy w Tesco, nocne maratony filmowe. Można mieć jakąś stabilizację. Można też to stracić szybko i uciec. Uciec jak najdalej, żeby utopić się jakoś na samym dnie. I nie dać się odszukać. Utopić się w rysunkach, pisaniu bajek. Utopić się w muzyce. Gotowaniu. Pracy. Chciałabym się schować. Zniknąć. Girl…

  • GIRL POWER!

    Wiem, że aura majówkowa narzucałaby zmianę tytułu na ‚GRILL POWER’ ale…ale.   Znam kobiety w swoim otoczeniu, które kipią od feminizmu. Ale nie w złym słowa tego znaczeniu. Wspierają, kochają, planują śluby, dzieci, gotują bo lubią, sprzątają bo lubią, malują się bo lubią. Noszą obcasy i są tak bardzo kobiece w swojej niezależności, że emanują tym blaskiem na kilometry.   Znam kobiety, które walczą o swoje prawa. Jak tygrysy zamykane w cyrkowych klatkach. Biegają na manify, nie przebierają w słowach, są ostre w obyciu i na pierwszy rzut oka emanują ‚bitch face’em’. Znam kobiety, które nie wspierają się nawzajem. Znam kobiety, które nie widzą w innych kobietach inspiracji i wsparcia.…