• Już jest dobrze.

    Tak sobie myślę, że codziennie łamiemy sobie serca na miliony sposobów a potem próbujemy je sklejać czekoladą i winem. Albo randkami. W ciągu ostatnich kilku tygodni byłam na kilku randkach. A potem wracałam do pustego mieszkania i zastanawiałam się dlaczego na nie chodzę? Dlaczego wkładam najlepsze sukienki? Maluję paznokcie? Daję sobie znowu prawić komplementy – och Lola jakie Ty masz piękne oczy – och Lola a te włosy – och Lola jesteś urocza – och Lola chodź do mnie na wino – och Lola jesteś taka fajna – och Lola jak Ty fajnie rysujesz… i tak dalej i tak dalej.   Dlaczego? Bo chciałam znowu uwierzyć w coś, w kogoś. Ale…

  • Zimowe rzeczy i inne sprawy.

    Skoro w powietrzu czuć już wiosnę. I przetrwaliśmy kolejny koniec świata. I skoro ja przetrwałam ostatnie tygodnie pełne mrocznych miejsc, to…   czas na pożegnanie zimy.   No tak jeszcze niezbyt oficjalnie ale jednak. Zima była ciężka. Zimna i pełna smogu. Była też pełna wina, bezsennych nocy, rozmów. Byla szukaniem siebie na nowo – jeszcze nie znalazłam. Była też pełna paradoksalnej wdzięczności Temu KOMUŚ na GÓRZE za to, że dał mi tyle do dźwigania bo stałam się przez to lżejsza. Same paradoksy.   Nie ukrywam, rozczarowałam się. To zawsze kończy się rozczarowaniem. Ale w zasadzie… to chyba nie było tragicznie.   Udało mi się rozpocząć pracę nad kilkoma super projektami.            …

  • Miłość, miłość…

    Miłość jest Kosmosem. Pomiędzy słowami jest jej najwięcej. Ale komu ją teraz dać? Zamykam ją w czekoladowych ciastach, parzeniu earl greya. Magazynuję ją w nadmorskich opowieściach. Pakuję do szafy ze stosem świeżej pościeli. Ale tak naprawdę przez to, że jest tak wielka jak Wszechświat i że nie ma końca to boję się jej najbardziej na świecie.         Więc strach zamieniam na rysowanie i nie czekam na magię. Tylko sama ją robię. Nie umiem żyć bez oddychania. A rysowanie jest oddychaniem. Umiem za to żyć bez Ciebie. Wygrałam. Od dłuższego czasu moim marzeniem było stworzenie sesji ślubnej, która byłaby magiczna i kosmiczna. Która pokazywała by subtelnie, że Ślub może być kosmiczny,…