• Kryzys.

    Nadszedł kryzys. Jesteś sparaliżowana. Brak zamówień i mała szansa na skorzystanie z oszczędności. Konkurencja nie śpi i wykorzystuje Twój przestój. No, jest źle. Wpadłaś w smutek i marazm a głos w Twojej głowie krzyczy   NIE DASZ RADY!   Ale zaraz zaraz… jak to? To dlatego rzuciłaś etat i pokazujesz innym, że da się żyć ze swojej pasji? A umówmy się, jesteś super dzielna, że podjęłaś decyzję „pójścia na swoje”.   Ludzie którzy nas otaczają nie zdają sobie sprawy, że my naprawdę ciężko pracujemy, zmagamy się z własnymi demonami i kryzysami. Ze stresem związanym z opłatami na czas i nie ukrywajmy – czasami zdarzają się trudni klienci. Wiem jak łatwo…

  • Czym rysuje – czyli mini przewodnik po moich narzędziach.

    Cześć i czołem!   Często dostaję wiadomości na temat tego czym rysuję, jak rysuję i jak się można nauczyć takiego stylu. A ja….nie umiem na to wszystko odpowiedzieć. Wydaje mi się, że to nie jest tak, że ja tu i teraz napiszę wam, o swoich narzędziach i to da gwarancję sukcesu. Przyznam szczerze, że kiedy ja zaczynałam rysowanie na całego i zaczęłam wiązać z tym swoją przyszłość, a było to jakoś w pierwszej – drugiej klasie gimnazjum, to nie dysponowałam wielkimi środkami finansowymi. Ale dysponowałam kreatywnością, szarym papierem i stosem Filipinek, z których wycinałam ładne zdjęcia i tworzyłam swoje personalizowane szkicowniki. Byłam szczęśliwa, kiedy dorwałam za dwa złote w markecie…

  • Och Maju.

    Maj bez czekolada cynamon wiosenne burze stare piosenki herbata na balkonie z widokiem na morze układanie się na nowo wszędzie rysowanie bo już cała jestem rysowaniem. On. Ciasto czekoladowe deszczowe konwalie stare kino wycieczki na koniec świata niebieski lenor zupa pomidorowa naleśniki z truskawkami Dużo miłości. Za rok o tej porze już będę po ślubie. Czy mogę się uszczypnąć?   L.   Majowa kwiatowa tapeta już dla was <3   https://drive.google.com/file/d/1bvUWeyKbqtNpUihHJIZm3m1vk2nGa2zF/view?usp=sharing    

  • Lola & Cynamon – fragmenty.

    Cześć i czołem! Dzisiaj w taki zwykły wtorek postanowiłam udostępnić wam kilka fragmentów mojej książki. Chciałam, żebyście poczuli klimat. Tak po prostu. Chwilowo mam kryzys w związku z jej pisaniem ale wierzę, że będzie dobrze. Wkrótce minie rok jak postanowiłam spełnić swoje marzenia i zamieszkałam tutaj, w moim własnym Nadmorzem. Teraz leżę w łóżku i przez otwarte okno wpada mi tu zapach morza i szum fal. Nieustannie moje życie mi pokazuje, że wszystko mnie prowadziło jak dotąd do tego, żeby „Lola i Cynamon” urodziła się kiedyś w grudniu 2012 roku w mojej głowie. Leżałam wtedy w wannie i zaczęłam być nieszczęśliwa w swojej miłości. Czułam jak coś we mnie umiera.…

  • Q&A #1

    Cześć i czołem! Dzisiaj miał tu wylądować bardzo smutny post ale wzięłam się w garść i mam dla was Q&A, które zebrałam na swojej grupie „Panny Retro”.   Pytania nie są posegregowane sekcjami więc wybaczcie skakanie pomiędzy tematami, ale tak będzie może nawet ciekawiej?   Zosia pyta: Od kiedy zaczęłaś rysować? Jakie jest twoje motto życiowe? Rysuję odkąd tylko pamiętam i to żadna kokieteria z mojej strony. W moim domu zawsze były farby, kredki, papier, ściany i miałam też palce, które namiętnie brudziłam tuszami i ołówkami. Moje motto życiowe…. w tej chwili, to po prostu robić. Pracować ciężko, bo nic mi samo nie przyjdzie. Ale uwielbiam książke „Biegnąca z wilkami” i…

  • Happier.

    Mija jakoś 16 lat od nocy w której znienawidziłam jedną piosenkę Edyty Górniak. 16 lat odkąd każda następna noc przez następne dwa-trzy lata była koszmarem. Za miesiąc zamieszkam z Nim w naszym miejscu. Pół godziny spacerem przez las od morza. Miejscu gdzie będę mogła wreszcie piec ciasta i w miejscu w którym będę się czuła bardzo, bardzo bezpiecznie. Zastanawiałam się długo czy opisać Wam tutaj to wszystko. Znam wspaniałe blogerki, które dzielą się bolesnymi tematami. Depresją, stratą dziecka, problemami. I jestem z nich dumna i bardzo, bardzo je podziwiam za tą odwagę. Bo zawsze będzie wśród ich czytelników ta jedna ważna osoba, której pomogły. Teraz są czasy na to, żebyśmy…

  • Marzec.

    ” jestem stworzona z wody oczywiście że buzują we mnie emocje ” /Rupi Kaur /   Dlatego też dzisiaj zostawiam was z tapetą do pobrania. Jest kobieca. Marcowa. A ja muszę przemyśleć kilka spraw. Dobrej nocy, L Link -> https://drive.google.com/file/d/1SJ23FkyiMF9iMzPGJJPVFX_ZHHkGPPp8/view

  • We all have wings.

    Nie wiem za bardzo jak napisać to wszystko tak, żeby nie zabrzmiało jak bym aspirowała do bycia Lolą Coelho. Ale chyba tak trochę wyjdzie za co już przepraszam. Jakiś czas temu podjęłam jedną z ważniejszych decyzji w tym roku. WRACAM DO PRACY Przez ostatnie miesiące pracowałam w domu. Nie obijałam się, realizowałam się i …. stresowałam się. Apogeum stresu spadło na mnie w styczniu, kiedy spałam znowu po kilkanaście godzin, czułam, że moje ciało jest chore. Bolało mnie wszystko i zaczęłam wpadać w marazm. Taki marazm co wciąga Cię do środka i zamienia Twoją duszę w Dementora. Bałam się ciągle i przestałam się starać. Mam jednak to niesamowite szczęście – i…

  • There is a light and it never goes out.

    Możecie mi wierzyć albo i nie, ale w wersjach roboczych wisi kilka postów, których nie opublikowałam. Dlaczego? W każdym z nich jestem dziwnie smutna, melancholijna i czułam się mentalnie bardzo, bardzo staro. No a przecież u mnie jest tak pięknie. Kora On Morze Rysowanie   Więc może to wszystko, to kwestia tego, że przez ostatnie lata nie byłam w dobrych miejscach i nie byłam szczęśliwa sama ze sobą? I przyzwyczaiłam się do tego smutku, który mnie wtedy kształtował. Nie zrozumcie mnie źle, smutek jest pięknym stanem. Pomaga mi tworzyć. Ale nigdy nie wolno mu się poddawać. Czytałam namiętnie wszystkie blogerskie podsumowania ubiegłego roku. Zauważyłam, że zrobiła się moda na rozpisywanie…

  • Jak zagrać w życie?

    Babcia od dziecka mi mówiła, że chłopaka, to trzeba sobie wychować i ma za Tobą biegać, bo ma jakieś prehistoryczne cechy myśliwego. Mama zawsze mi powtarzała i powtarza do dzisiaj, że kobieta musi być niezależna finansowo.   A ja i tak robiłam po swojemu i zagrałam w życie, przyznając im obydwu rację, jak smarkałam w prześcieradło, bo zużyłam w kilka godzin zapas rolek papieru, ręcznika kuchennego i chusteczek higienicznych. Życie boli. I życie zrani Cię na milion kawałków, które będziesz starać się skleić czekoladą serialami układaniem ubrań w szafie kolorami randkami z Tindera – mogę napisać serię felietonów, serio. kompulsywnymi zakupami w biedronce i upychaniem zapasów jedzenia w lodówce i…