• Bez kategorii

    Nowy świat.

    To już. Już mam trzydzieści lat i jednocześnie dopiero, a tyle już za mną. Tak dawno nic tutaj nie napisałam, że jeszcze palce gubią mi się na klawiaturze. Zacznijmy więc od początku. Nie skasuję co prawda wszystkich wpisów sprzed lat, bo nie chce usuwać siebie samej. Taka byłam, przeżyłam to wszystko, bez tego co było, nie byłabym teraz tutaj. Tutaj, czyli gdzie? Mieszkam w głębi Kaszub, na wsi. Ja, dziewczyna ze Śląska, wychowana w miasteczku pełnym kocich łbów, tajemnic a potem mieszkałam w Warszawie, Wrocławiu i Gdyni, żeby skończyć w ogromnym domu w małej wsi, która zbyt ładna nie jest. Czy to pesymizm czy szczerość teraz przeze mnie przemawia? No,…

  • Życie i cynamon

    Dom

    I jak Ci się mieszka na wsi, Lolu? Zapytała mnie ostatnio Przyjaciółka. Oswoiłaś się już?  A ja zastanawiam się czy w ciągu mojego życia, oswoję się sama ze sobą? Czy umiem już odpowiedzieć na to pytanie zadawane pomiędzy jedną a drugą słodką plotką, przepisem na pierogi i wymieniem poglądów na temat życia w związku małżeńskim i intymnych spraw, z których się nawzajem sobie zwierzamy,  jak napalone licealistki z rumieńcem na policzku, bo przecież szkoda te piękne chwile zostawiać dla siebie i czasami można zdradzić je Przyjaciółce.   W głowie mam milion myśli na minutę i cisza po mojej stronie słuchawki prowokuję jej pytanie. AŻ TAK ŹLE? A ja odpowiadam jak…

  • Bez kategorii,  nowosci

    Miłość i Walentynki.

    Miłość. Kiedy o niej myślę, to widzę przysłowiową „orkę na ugorze”, która doprawiona hajem i motylkami w brzuchu jest jedną wielką niekończącą się przygodą. Poniżej wklejam jeden z moich ostatnich zapisków Kiedyś miałam w głowie taki zbiór myśli, kiedy czułam się samotna. Niby wszystko było dobrze bo lubiłam siebie i to, że nie miałam chłopaka mnie nie określało ale marzyłam o tym, żeby ktoś mi zrobił kanapkę. Nazwałam to „kwestia kanapki z szynką i serem” bo taki prosty przysmak pamietam z dzieciństwa. Mama szykowała nam często talerz kanapek już w kuchni. Na dużym talerzu szykowała posmarowane już masłem, z serem i szynką, ogórkiem i pomidorem. Dzbanek cieplej herbaty i kolorowe…

  • Bez kategorii,  nowości,  nowosci

    Walentynkowe nowości!

    Dzień dobry, dzień dobry! Za miesiąc TEN dzień – uwielbiany i znienawidzony przez wszystkich jednocześnie.   Walentynki. Z tej okazji moje serce przepełnione miłością, przygotowało dla Was nowe propozycje, które znajdziecie w ofercie.         JESTEŚ MOIM KOSMOSEM      Czy tu trzeba wiele, żeby podbić czyjeś serce jak kosmiczną planetę? Niech obraz mówi sam za siebie, a subtelny podpis postawi kropkę nad „i” w słowie „Miłość” Portret kosmiczny jest malowany czarnym tuszem z białymi i złotymi dodatkami. Powstaje na specjalnym papierze do akwareli i po wyschnięciu dzieje się na nim kosmiczna magia. Idealny jako prezent na walentynki i nie tylko. Warto przy wręczaniu wspomnieć, że ktoś jest…

  • Bez kategorii

    Inktober 2019!

      Halo, Halo!   Proszę państwa,   pierwszy tydzień rysowania za nami! Kto się cieszy? Ja się cieszę bardzo. Bo praktycznie codziennie rysuję, tworzę i wymyślam. Czuję jednak, że w środku się ciut wypalam i jestem przebodźcowana ilością kontaktu ze światem poprzez Instagram. Nie mogę doczekać się listopada i błogiej ciszy, transformacji w jesieniarę na całego. Oj tak, warto czasami sobie tak po prostu zniknąć. Tymczasem jestem aktywna na tyle ile mogę i łapię chore ilości inspiracji, które mnie paradoksalnie dołują zamiast motywować. Może ktoś mnie zrozumie … Ale to nic, w listopadzie zapadnę w Muminkowy sen chociaz na kilka dni i bardzo się z tego cieszę. Kiedy stworzyłam listę,…

  • Panna Lola i firma

    Błędy i porażki.

      Ile błędów może popełnić człowiek?    Nieskończenie wiele. I dzisiaj napiszę Wam o kilku, które czkawką mi się odbijają.    Będą to błędy w biznesie. W moim biznesie.    Uwaga! Ten wpis może wywołać w was poczucie, że marudzę. Uprzedzam więc lojalnie, że to tak jakby moje miejsce w sieci, mój cynamonowy domek i dzisiaj jest marudzący temat.   No bo mogę.    Tak więc zapraszam do fan farów, bo oto nadchodzą błędy i grzechy w moim biznesie. Swoją drogą, gdy jakiś czas temu zadałam wam pytanie o Wasze pytania dotyczące tego tematu, dostałam kilka wiadomości od “życzliwych” mi ludzi, którzy za mnie wykonali całą robotę, nie omieszkając mi…

  • Życie i cynamon

    Ona i Ja.

    Do naszego ślubu zostały trzy tygodnie. Jest kwietniowy wieczór, nad morzem. Tutaj wszystko przychodzi później. Ale zapachu po deszczu nie odszukasz. Już wiosna. Czas rozkwitania. A ja z tej całej radości zapominam o tym oddechu na karku. Ona za mną stoi. Nie pozwala mi się nadmiernie cieszyć. Zabiera produktywne dni. Zabiera też odwagę do realizacji marzeń. Ona – depresja. Mija czwarty miesiąc leczenia. Dni przestały być nijakie i zlewać się w jedną całość. Staram się regulować brwi regularnie i pilnować pór jedzenia posiłków. W sensie jest lepiej. Tak jakby. Bo był sobie marzec, gdzie nie wiedziałam, że życie się zaczęło tylko przytuliłam się do marazmu. To było straszne uczucie. Ale…

  • Lola w mediach,  Życie i cynamon

    Instagram i ja.

    Umówmy się – nie jestem specjalistką od Instagrama. Korzystam najczęściej z darmowej wiedzy i swoich obserwacji oraz doświadczenia zebranego podczas pracy w różnych korporacjach i mojego dziesięcioletniego już blogowania. Odkąd zaczęłam rysować, wiedziałam gdzieś w sercu, że będzie to mój sposób na życie.   Wiedziałam też, że to nie będzie łatwe i samo się nie zrobi. Pracowałam w kawiarniach, w Mcdonaldzie, w cukierni piekłam ciasta, w magazynie na wielkiej hali dźwigałam kartony i pakowałam zamówienia internetowe – tam dotknęłam pierwszy raz pojęcia personalizacji – zaprojektowałam w ramach swojej pracy elementy graficzne dla sklepu internetowego dla globalnej sportowej marki. Potem była karuzela zwana życiem a ja cały czas rysowałam. Ja się…

  • Życie i cynamon

    Dlaczego biorę Ślub?

    Początkowo ten wpis miał mieć tytuł  „Ślub Kościelny czy Cywilny” ale zrezygnowałam z tego pomysłu, bo nie chciałam robić jakiejś słownej przepychanki na argumenty. Każdy wybiera sam. Oczywiście są też ludzie, którzy decydują się na życie bez ślubu i ja to szanuję. W sensie – nie moja sprawa. Tak jak to, jaki rodzaj ślubu bierzesz. Jednak im bliżej do Naszego, to nachodzą mnie myśli pełne pewności i szczęścia, że dobrze robię. Nie mogę się wprost doczekać twarzy Kamila, kiedy będzie mnie widział przy Ołtarzu. Wiecie, najpiękniejsze w tym wszystkim są przygotowania. Ale właściwie dlaczego? Po co mi to? Na co mi ten szumnie nazywany z prześmiewczą pogardą „papierek” – a…

  • Życie i cynamon

    Kryzys.

    Nadszedł kryzys. Jesteś sparaliżowana. Brak zamówień i mała szansa na skorzystanie z oszczędności. Konkurencja nie śpi i wykorzystuje Twój przestój. No, jest źle. Wpadłaś w smutek i marazm a głos w Twojej głowie krzyczy   NIE DASZ RADY!   Ale zaraz zaraz… jak to? To dlatego rzuciłaś etat i pokazujesz innym, że da się żyć ze swojej pasji? A umówmy się, jesteś super dzielna, że podjęłaś decyzję „pójścia na swoje”.   Ludzie którzy nas otaczają nie zdają sobie sprawy, że my naprawdę ciężko pracujemy, zmagamy się z własnymi demonami i kryzysami. Ze stresem związanym z opłatami na czas i nie ukrywajmy – czasami zdarzają się trudni klienci. Wiem jak łatwo…